Dni w których nie muszę myśleć o niczym,iść prosto przed siebie i nie zwracać na nic uwagi są piękne.Tak właśnie spędziłam piątek trzynastego.Cały dzień na dworze,w planach miałam zupełnie coś innego ale...raz się żyje.Czasami można sobie pozwolić na dłuższą chwilę wytchnienia.
Uwielbiam proste,nieskomplikowane ale efektowne zestawienia.Myśląc o tym zestawie wczoraj wieczorem nie byłam przekonana,wydawał mi się lipny,byle jaki.Jednak rano przetrzeźwiałam,nie wyglądało to aż tak fatalnie.
W szkole koszula zrobiła furorę,kocham tego kto wymyślił second handy! :)
W długi majowy weekend zawitała do mnie,zupełnie nie spodziewanie moja siostra.Z miłą niespodzianką.Niespodzianką była czerwona bluzeczka,z błyszczącymi w słońcu "kamyczkami,guziczkami",sama dokładnie nie wiem co to jest.Prezent uważam za trafiony, 100% w moim stylu.